Since the Break up of the socialist Yugoslavia, expansion of nationalisms which leaded to bloody conflicts, inhabitants of the nonexistent country of Tito, are trying laboriously to build new identities. For some, it could be a national identity, strong identification with an ethnic group. Others, might not accept multi-national reality, preserving the myth of Yugoslavia caused by feeling of loss. Loss of the once great country, that coexisted happily despite many cultures. The second group is represented by the elders who were growing up in Tito’s country but their stable life was disturbed by war. They are now, living in these seperate,small countries that emerged from balkan humanitarian disaster. What keeps them alive is yugonostalgia, which is a common factor among the old generation. The other group includes people, not entirely sure of what their identity is. They are being recruited from the generation that was born during Balkan Wars or right after it and they have passed on their confusion to their kids.

While travelling around Former Yugoslavia, through the countries that are not so similar anymore, sometimes even treating each other like enemies, it is difficult not to see the common factor between these countries. Something far more deep than their shared history. It is the post-yugoslav identity and mentality that appears on different levels – both in private and collective stories. It shows up in daily decisions, in political, social, cultural life as well as collective imagination. In opposition to yugonostalgia, which is emotionally pointed to the past, post-yugoslav identity is a daily practice. It is born inbetween yesterday and today, between historically rich past and the still evolving present.

 

 

 

Od czasu rozpadu socjalistycznej Jugosławii, eksplozji postfederacyjnych nacjonalizmów, które znalazły ujście w krwawych konfliktach zbrojnych, mieszkańcy dawnego kraju marszałka Tity mozolnie budują nowe tożsamości. Dla jednych będzie to tożsamość narodowa, silna identyfikacja z etniczną grupą. Inni obecnej, wielopaństwowej rzeczywistości nadal nie akceptują, utrwalając żywiony wyobraźnią i poczuciem straty mit Jugosławii, socjalistycznym raju zamieszkanym zgodnie przez wiele narodów. Tę drugą grupę tworzą najstarsi, którzy w kraju Tity dorastali, a ich stabilne, dorosłe już życie przerwała wojna. Są rozsiani po wszystkich państwach, które wyłoniły się z jugosłowiańskiej katastrofy. Siłą, która ich napędza, jest jugonostalgia, bardziej internacjonalna od socjalizmu marszałka. Kolejną grupę stanowią niepewni swoich tożsamości – rekrutują się z pokolenia, które weszło w dorosłość w czasie bałkańskich wojen lub krótko potem, a swoje zagubienie przekazali w spadku swoim dzieciom.

Podróżując po byłej Jugosławii, państwach dziś tak różnych, często obcych czy nawet wrogich sobie, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że miejsca te łączy dziś coś zjawisko znacznie silniejsze niż niedawna jeszcze przecież federacyjna historia. Aby je dostrzec, nie wystarczy być turystą, konsumentem wypoczynkowej oferty, który odwiedzane kraje poznaje naskórkowo jako destynacje. Zjawisko to widać jednak, gdy zna się miejscowe języki, historię i kulturę, nawiązuje relacje z ludźmi. To mentalność czy wręcz tożsamość postjugosłowiańska, która przejawia się na wielu poziomach w krajach byłej Jugosławii – zarówno w życiu prywatnym, jak i w zbiorowości. W codziennych wyborach i postawach, jak również w życiu politycznym, społecznym, kulturze, w zbiorowej wyobraźni. W odróżnieniu od jugonostalgii, która jest emocjonalną postawą nakierowaną na przeszłość, tożsamość postjugosłowiańska jest codzienną praktyką, wzorcem postępowań. To pierwsze bierze się w całości z historii, natomiast „postjugosłowiańskość” rodzi się tu i teraz, w momencie pomiędzy historyczną przeszłością a wciąż ewoluującą teraźniejszością.

 

 

text: Jerzy Piatek, translation: Dominik Wojciechowski

© Dominik Wojciechowski

2015 – ongoing